Pierwsze spotkanie po drugiej stronie brzucha

zdjęcie0067_001
The following two tabs change content below.

Anna Czupryniak - Fabiniak

Pedagog, coach zdrowia, autorka, trenerka umiejętności psychospołecznych. Wydobywa z kobiet kreatywność, uczy je pogłębiania relacji i wspiera w wyznaczaniu życiowego kompasu. Uważa, że nasz umysł lubi wytyczone ścieżki i funkcjonuje nawykowo. Nasze ciało jest metaforą procesów umysłowych a nasze relacje odbiciem jednego i drugiego.

Ostatnie wpisy Anna Czupryniak - Fabiniak (zobacz wszystkie)

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Dane personalne : Rysio zwany też Ryszardkiem, Riczardem, Rysiulkiem najczęściej Rysiowatym, rzadzej Ryszardem.

Pseudonim: w życiu prenatalnym Kleksik teraz Ptysio

Dane liczbowe: wzrost w dniu urodzenia 54 cm

waga w dniu urodzenia 3550 kg

ocena końcowa 10 pkt w skali Apgar

Znaki szczególne: tatuś poznałby po zapachu, mamusia po osiołkowatym płaczu

Martwiłam się, że Kleksik może być owinięty pępowiną a tymczasem jego pępowina była tak króciutka, że nie byłoby w ogóle takiej możliwości. Kiedy przestała tętnić, Robson otrzymał nożyczki i wzruszony przeciął ją, wprowadzając tym samym syna do dalszej adaptacji, po drugiej stronie brzucha.

Dostałam mojego małego syneczka wreszcie w ramiona. Pierwsze wrażenie nieporównywalne z niczym, co dotychczas przeżyłam w życiu. Serducho waliło mi jak młotem, stado motyli buszowało w żołądku, łzy wzruszenia i łaskoczącej w gardło radości, płynęły strumieniem. Przytuliłam policzek do jego główki, a on otworzył oczka i spojrzeniem przywitał się ze mną. – Jesteś dokładnie taki, jakiego sobie ciebie wymarzyłam syneczku – pomyślałam wtedy i pocałowałam jego maleńką rączkę. Rysio wcale nie zapłakał, kiedy się urodził. Dopiero, kiedy zabrano go nieopodal ( tak żebym mogła wszystko obserwować) na niezbędne pomiary i badanie z udziałem neonatologa, zaczął głośno wyrażać swoje niezadowolenie.

Po badaniu moi dwaj dzielni chłopcy zostali sami, kiedy ja odpoczywałam po porodzie i czekałam na łóżko na sali. Mały leżał w szpitalnym plastikowym korytku na kółkach, nieświadom jakie faux pas popełniono opatulając go w różowy becik, ale najwidoczniej miał to gdzieś, bo nie był sam, choć już taki osobny.

Dumny tata stał tuż obok, nachylając się z lekką trwogą nad korytkiem, bo powierzono mu opiekę nad synem, sam na sam. Żeby przerwać krępującą ciszę między nimi, zaczął swoje powitanie z synem:

- Cześć synku, poznajesz mnie? To ja twój tata. Ten, który całował cię po pupie, jak byłeś u mamy w brzuszku. To ja odłączyłem ci ten kabelek (pępowina), którym byłeś przywiązany do mamy.

Mały patrzy w stronę wypowiadanych słów spod przymrużonych oczu i zaciska piąstki tuląc je do siebie. Na wszelki wypadek milczy, kiedy pada najważniejsze:

- Mów mi stwórco, syneczku.

:-)

MamaTataOno 

The following two tabs change content below.

Anna Czupryniak - Fabiniak

Pedagog, coach zdrowia, autorka, trenerka umiejętności psychospołecznych. Wydobywa z kobiet kreatywność, uczy je pogłębiania relacji i wspiera w wyznaczaniu życiowego kompasu. Uważa, że nasz umysł lubi wytyczone ścieżki i funkcjonuje nawykowo. Nasze ciało jest metaforą procesów umysłowych a nasze relacje odbiciem jednego i drugiego.

Ostatnie wpisy Anna Czupryniak - Fabiniak (zobacz wszystkie)

5 przemyśleń na temat “Pierwsze spotkanie po drugiej stronie brzucha”

  1. ~Koszmarna pisze:

    to są właśnie te, niezapomniane, cudowne chwile;)

  2. ~lucy es pisze:

    Piękne wspomnienia

  3. ~Młoda Polka pisze:

    No tato bezbłędnie! :)

  4. kajoja pisze:

    Cudownie… To piękne co napisałaś, nieporównywalne z niczym tulić swoje nowo narodzone dzieciątko :)

  5. ~Kamila pisze:

    u nas było całkiem podobnie, tata też rozmawiał z synkiem po porodzie, tłumaczył kim dla niego jest, całował po rączkach i czółku, był twardy, ale mówił, że kiedy wracał autem do domu coś w nim pękło i popłynęły łzy szczęścia, cieszył się wtedy jak dziecko, że wreszcie został ojcem i że teraz to on będzie miał pod sobą osóbkę, którą się będzie mógł opiekować i którą będzie przeprowadzał przez życie:) ahhhh piękne to są wspomnienia:) i przede wszystkim nasze:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×