9 stopni wtajemniczenia w macierzyński start

mamatataono3
The following two tabs change content below.

Anna Czupryniak - Fabiniak

Pedagog, coach zdrowia, autorka, trenerka umiejętności psychospołecznych. Wydobywa z kobiet kreatywność, uczy je pogłębiania relacji i wspiera w wyznaczaniu życiowego kompasu. Uważa, że nasz umysł lubi wytyczone ścieżki i funkcjonuje nawykowo. Nasze ciało jest metaforą procesów umysłowych a nasze relacje odbiciem jednego i drugiego.

Ostatnie wpisy Anna Czupryniak - Fabiniak (zobacz wszystkie)

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

1. Dwie kreski przesądzają o twoim życiu – o tym kim się stajesz.

Jestem kulającym się stolikiem na dwóch nogach… Tak o sobie pomyślałam, kiedy stawiałam przed sobą, na moim własnym brzuchu (chociaż coraz mniej odczuwałam go jako własny) kubek z herbatą albo talerz z kanapkami.

2. Wspólny ciążowy survival sprawia że rodzicielstwo nabiera damsko-męskich rumieńców.

Po świętach Wielkiej Nocy 2012, czułam nieodpartą chęć przygotowania niezbędnika dla noworodka w pełnej gotowości. Razem z Robsonem ubraliśmy więc łóżeczko dla naszego synka. Widok pościeli dziecięcej rozczulił mnie tak bardzo, że poczułam motylki w brzuchu i przeszedł mnie dreszcz, jak przed długą ekscytującą już na samą myśl, podróżą. Kleksik kopał z coraz mniejszą częstotliwością, a czasem dawał znać jedynie rozpychaniem się na boki, że metraż macicy jest już stanowczo za ciasny dla niego. Napięcie rosło.

3. Narodziny zawsze stanowią początek, życia twojego dziecka i twojego życia jako matki

Tymczasem 16 kwietnia piłam popołudniową herbatkę z moją mamą i rozmawiałyśmy o moich narodzinach. Historię mojego przyjścia na świat słyszałam wielokrotnie i zdążyłam się z nią oswoić zaraz po tym, jak przeraziła mnie oraz zablokowała na macierzyństwo.

Otóż mama moja, po książkowej ciąży, rodziła mnie przez cesarskie cięcie, ze wskazań medycznych. Po tym jak mimo wysiłku nie miała możliwości urodzić mnie siłami natury. Okoliczności sprawiły, że w znieczuleniu podano jej zbyt dużą dawkę i mama w trakcie cesarskiego cięcia wpadła w stan śmierci klinicznej. Na szczęście odratowano ją, ale po tym zdarzeniu dochodziła do siebie, leżąc przez miesiąc w szpitalu. Mój tato odbywał w tym czasie służbę wojskową, a że był to rok 1978, nie miał możliwości wyjść na przepustkę. Tkwiłam więc jako słomiana sierotka na oddziale noworodkowym, nie zaznając przez ten miesiąc matczynej bliskości ani matczynego mleka.

Prawdopodobnie ta historia zdeterminowała mnie na przyszłość, także w kwestii macierzyńskiej, a na pewno w kwestii porodu.

4. Odkrywasz swoją seksualność na nowo…

Mój widok publiczny zdecydowanie przyciągał już pobłażliwe spojrzenia niektórych, rodzina ciągle dopytywała, czy już zaczynam rodzić? A jeśli jeszcze nie, to kiedy? Koleżanka napotkana przypadkiem przy kasie w supermarkecie, oprócz standardowego „jak się czujesz?” nie omieszkała „uprzejmie” zauważyć, że wyglądam na zmęczoną.

W ciąży przybyło mi 12 kg, z czego większość rozmieściła się w brzuchu. Już samo balansowanie na granicy równowagi, z takim środkiem ciężkości, powodowało zmęczenie szczuplejszych partii ciała. Nie wspominając o tym, że przewracanie się z boku na bok w nocy trwało jakieś dwie minuty, czyli akurat tyle, że zdążyłam się obudzić. Po czym, jak zasnęłam ponownie, to za kolejne dziesięć minut pęcherz dawał mi znać o sobie, więc nie miałam innego wyjścia, jak przerwać sen i wstać.

5. I zauważasz chwilowy brak zasięgu w obszarze równowagi emocjonalnej.

O zarywaniu nocy nie było już więc mowy, bo nim zdążyłam zasnąć, już się budziłam.  A przerywany sen jest jak przerywany seks, tylko wkurza i męczy.

6. Pierwszy raz w życiu naprawdę jesteś pewna, że niczego nie jesteś pewna.

Pomna doświadczeń innych chętnych do zwierzeń mam, trwałam więc z dnia na dzień w oczekiwaniu na znaki z wnętrza macicy, że oto zaczęło się! Mąż jadąc na noc do pracy, truchlał, że zostawia mnie samą. Uspokajałam go niczym stara wyga,  że nie zacznę rodzić bez niego. I chciałam w to wierzyć.

7. Stajesz się wróżką we własnej sprawie.

Tamtego popołudnia przy herbatce, mama spytała czy nie czuję się jakoś inaczej, zwłaszcza że wspomniałam jej kiedyś że mam przeczucie że urodzę 17 lub 18 kwietnia a nie 23. Ale wtedy odpowiedziałam, że nie czuję nic szczególnego i nie miałam też jakichś szczególnych zachcianek. Jedynym znakiem, który zaobserwowałam u siebie, a który niewątpliwie świadczył o zbliżającym się porodzie, był obniżony brzuch.

8. Masz poczucie istnienia teorii spiskowej dziejów.

Miałam wrażenie, że w nocy ktoś wpuścił mi silikon w usta. Były wydęte, jak u Angeliny Jolie, co miało rzecz jasna, swoje plusy wizerunkowe. Jednak stanowiło też dowód, że napuchnięta tu i ówdzie byłam podejrzewana o poprawianie mankamentów urody. Zwłaszcza przez wąskouste znajome, które niby przypadkiem nie zauważyły, że co jak co, ale brzucha nie dałabym sobie wypchnąć, w ramach poprawiania urody.

9. Wspomnienia dziwnych upodobań kulinarnych i sweet focie usg będą już zawsze stanowić relikwie dla potomności.

W nocy z 16 na 17 kwietnia usłyszałam dźwięk, który obudził mnie i skojarzył się z wystrzałem korka od szampana. Czekałam w ciszy, co nastąpi dalej, czy Kleksik też to usłyszał? Nie jestem pewna. Ale jedno wiedziałam, zaczęłam rodzić!!!

Na szczęście mąż był w domu i spał obok, jak niemowlę, nieświadomy tego, że oto zaczyna się jego tacierzyństwo.

The following two tabs change content below.

Anna Czupryniak - Fabiniak

Pedagog, coach zdrowia, autorka, trenerka umiejętności psychospołecznych. Wydobywa z kobiet kreatywność, uczy je pogłębiania relacji i wspiera w wyznaczaniu życiowego kompasu. Uważa, że nasz umysł lubi wytyczone ścieżki i funkcjonuje nawykowo. Nasze ciało jest metaforą procesów umysłowych a nasze relacje odbiciem jednego i drugiego.

Ostatnie wpisy Anna Czupryniak - Fabiniak (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×