Porodowy zawrót głowy czyli napisz sobie scenariusz

zegar
The following two tabs change content below.

Anna Czupryniak - Fabiniak

Pedagog, coach zdrowia, autorka, trenerka umiejętności psychospołecznych. Wydobywa z kobiet kreatywność, uczy je pogłębiania relacji i wspiera w wyznaczaniu życiowego kompasu. Uważa, że nasz umysł lubi wytyczone ścieżki i funkcjonuje nawykowo. Nasze ciało jest metaforą procesów umysłowych a nasze relacje odbiciem jednego i drugiego.

Ostatnie wpisy Anna Czupryniak - Fabiniak (zobacz wszystkie)

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Tydzień po ostatnim usg, wieczorem zrobiłam listę rzeczy potrzebnych do szpitala dla mnie i dla dziecka. Część rzeczy już miałam, inne musiałam dokupić, na przykład koszule do karmienia czy szlafrok. Zaczęłam wstępnie pakować torby i czułam się z tym dziwnie.

Zawsze cieszyłam się, kiedy pakowałam torby, bo lubiłam wyjeżdżać a pakowanie toreb opanowałam do perfekcji. Tym razem jednak, miałam nastrój, który zdradzał podekscytowanie, pomieszane z żalem, że to już prawie koniec ciąży i mojego życia bez dziecka. Czułam, że będzie inaczej, ale nie było dla mnie jasne, czy na pewno lepiej? Cieszyłam się i nie mogłam doczekać chwili, w której wezmę malutkiego w ramiona, a jednocześnie ogarniał mnie strach, czy będę potrafiła być dla niego dobrą mamą?  

W każdym bądź razie zaczęłam pakowanie, skoro Kleksik ułożył się już do wyjścia, to kto wie, co strzeli mu do głowy? Przed snem napisałam też listę moich potrzeb, w formie scenariusza porodu. Oto On:

plan porodu

I znów wróciło do mnie pytanie, czy dam radę? Po chwili byłam pewna, że poradzę sobie. Bo jak się do czegoś zapalę, jak postawię sobie cel, jak dam sobie autosugestiami motywacyjnie potrząsnąć umysłem, to dam radę. W dodatku stosuję technikę  wybiórczą, jeśli chodzi o stosowanie się do zasad w sprawie przygotowania do porodu. Wybiórczo, czyli wybieram tylko to, co mnie przekonuje o słuszności, o moim komforcie, o  faktycznie uzasadnionej medycznie konieczności oraz o dostępności.

Nie wydziwiam w kwestiach formalnych, znam swoją fizjologię i fizjonomię a także opieram się na faktach, a nie mitach. Jestem optymistką, która twardo stąpa po ziemi, więc trzymam się tego, co przekonuje mnie pozytywnie do realiów czekającego mnie porodu. Szanuję siebie i swoje dziecko i wiem, że żeby było nam łatwiej na starcie, inni muszą uszanować nas. Wierzę, że poród jest wyjątkowym przeżyciem i tak się nastawiam. Ból porodowy ma swój sens, a przede wszystkim fazy. Wiem, jak mam się zachować, na poszczególnych etapach porodu, wiem też że ćwiczenie oddechów przeponowych, jest świetną techniką rozkurczającą. Stosowałam ją w bolesnym miesiączkowaniu, a teraz po prostu ćwiczę w każdej wolnej chwili i miejscu. Dbam o siebie, stosując kosmetyki niezbędne oraz  naturalny olejek ze słodkich migdałów. Jeśli nie ma przeciwwskań, można go stosować po połowie ciąży, profilaktycznie celem ochrony krocza.

Pamiętam, że nawet najgorsze przeżycia porodowe innych kobiet, to ich subiektywne odczucia, które mnie nie dotyczą. Bo każda z nas jest inna, ma inny próg wrażliwości na ból, inaczej radzi sobie ze stresem, inaczej podchodzi do ciąży i porodu, wreszcie ma sama ze sobą inne relacje.

Warto o tym wszystkim pamiętać, zanim dopuścimy do swojego umysłu niepotrzebne emocje na temat porodu.

The following two tabs change content below.

Anna Czupryniak - Fabiniak

Pedagog, coach zdrowia, autorka, trenerka umiejętności psychospołecznych. Wydobywa z kobiet kreatywność, uczy je pogłębiania relacji i wspiera w wyznaczaniu życiowego kompasu. Uważa, że nasz umysł lubi wytyczone ścieżki i funkcjonuje nawykowo. Nasze ciało jest metaforą procesów umysłowych a nasze relacje odbiciem jednego i drugiego.

Ostatnie wpisy Anna Czupryniak - Fabiniak (zobacz wszystkie)

Jedno przemyślenie na temat “Porodowy zawrót głowy czyli napisz sobie scenariusz”

  1. ~Monika pisze:

    Witam. Mój drugi poród trwał 3 godziny od wjazdu na sale do przecięcia pępowiny, odbyło sie bez znieczulenia (tak samo jak za pierwszym razem). Co do ciecia krocza, jestem za. Za pierwszym razem miałam napięte krocze kilka szfow. Ładnie, szybko sie zagoilo. Za drugim razem nie miałam nacietego krocza. Porozrywalo mnie jak rozgwiazde, szef obok szfu. Tobie życzę szybkiego porodu i miłego personelu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×